Chwała Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli ( Łk 2, 8-14)

Kiedy w betlejemską noc aniołowie pozdrowili ludzi słowami „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli", wtedy po raz pierwszy nawiązana została łączność między niebem a ziemią — wówczas był położony Jezus jako łącznik między Bogiem a nami, abyśmy z Nim i przez Niego mogli porozumieć się z naszym Ojcem w niebie.

Wielu z nas chciałoby, aby spełniła się druga część betlejemskiej pieśni, ale bez pierwszej. Chcielibyśmy mieć w świecie pokój, ale bez oddawania chwały Bogu. To jest niemożliwe.

Chcieć  pokoju na kontynencie, w państwie, rodzinie, ale przy tym wyrzucić Bogaz wszelkich przejawów życia społecznego i prywatnego… jest czymś niesłychanie bezsensownym.

Nie ma pokoju bez Boga (Non est pax impiis) — mówi Pismo święte.

To, co głosił anielski śpiew nad rozjaśnioną światłem betlejemską szopą:  „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli" — jest zasadą, której w żadnym wypadku nie można zmienić.

Ale jak oddawać Bogu chwałę, aby zyskać Boży pokój?

Klaskaniem czy wołaniem „Niech żyje!"?

Nie, przez to nie przybyłoby w świecie pokoju.

Bóg żąda czegoś więcej.

Powiadamy, że „udany" syn jest sławą i chwałą ojca. Jeśli ma to znaczenie w kręgu rodzinnym, tym bardziej można to odnieść do szerszego, społecznego kręgu.

Jeśli będziemy „udanymi" dziećmi niebieskiego Ojca, jeśli będziemy Go czcić i miłować przez zachowywanie Jego przykazań — a zwłaszcza przykazania o wzajemnej miłości  i odpuszczaniu sobie win — wtedy możemy oczekiwać, że z tej- nakazanej i zachowanej miłości człowieka ku człowiekowi zrodzi się zarazem i chwała Boża, i pokój między ludźmi na ziemi.

 Źródło: A. Faudenom Usłyszeliśmy Słowo Pana

Foto: http://uspinnia.org.ua/2015/01/slovo-na-rizdvo-hrystove/