Słowo dla duszy - Przeżywam wojnę

Drogi przyjacielu! Już od kilku lat w nieskończonych białych dniach, spotykamy się z rzeczywistością wojny na Ukrainie. Już nawet trochę przyzwyczailiśmy się i do tego, że stało się to nieodjemną częścią naszego życia. Zanosimy do Boga nasze modlitwy, robimy dobre postanowienia, lecz nic jak gdyby nie zmienia się. Niebo - jakby przed nami zamknięte. Zło, jakie obserwujemy, nabiera, co raz to większej swojej siły.

Ku memu pocieszeniu przychodzi mi na myśl historia życia świątobliwego Hioba, człowieka, który żył wielką ufnością do Boga, lecz nie wiedział o dialogu między Bogiem a szatanem.  Diabeł wypróbowuje jego na wierność względem Boga. Zabiera mu wszystko, co było dla niego najcenniejsze, tych, których kochał i miłował. Zachęcam Ciebie do przeczytania w wolnej chwili tej historii  biblijnej ze Starego Testamentu. Ta historia odzwierciedla i naszą współczesną  rzeczywistość, bo każdy z nas w swoim się w życiu doświadcza wypróbowania wiary, uratą bliskich, rozpaczą. Świątobliwy Hiob - to wszystko również przeżył, lecz nigdy nie zrobił tego, do czego namawiał go szatan. A wpływał na niego pokusami, nawet przez tych, od których  powinien by otrzymać wsparcie w cierpieniach.

Wojna obecnie jest dla ukraińskiego narodu próbą – wymaga głębokiego zawierzenia Bogu i otwartości wytrwać w niewzruszonym zaufaniu do Boga i otwartości do naszych bliźnich, z którymi tworzymy jeden naród. Człowiek powinien dzisiaj, pozwolić Bogu wejść w stworzoną ludzką historię, ponieważ własnymi siłami nie możliwe jest wyjście z zaistniałej ciemności i rozlewu krwi. Człowiek i każda władza, powinien zostawić swoje ambicje. I zjednoczyć się w solidarnym poszanowaniu jedni wobec drugich, by nie doszło do większej tragedii.

Czy jesteśmy więksi czy mali, powinniśmy czynić dla pokoju wszystko, co możemy, i na ile umiemy, ze szczerym oddaniem nie oczekując podziękowania i oceniania naszych osiągnięć. W tym nam dopomóż, Boże.

o. Partenij Pidczecha OSBM